Thriller Liderek z happy-endem


Co to był za mecz, koszykarski thriller z happy-endem. Liderki pokonały w piątek 29 kwietnia o 18:00 w dramatycznych okolicznościach Contimax MOSIR Bochnia 63:62, a decydujące punkty rzuciła Magdalena Ratajczak równo z końcową syreną. Były to punkty na miarę przedłużenia sezonu, gdyż porażka eliminowałaby swarzędzanki z Play-Off i zakończyłaby udany sezon. Osiem razy zmieniało się prowadzenie w tym meczu, 5 razy mieliśmy remis na tablicy wyników. Liderki prowadziły przez większość spotkania, w tym całą pierwszą połowę. Najwyższe prowadzenie to 11 pkt – 20:11. Niestety znowu Liderki źle rozpoczęły trzecią kwartę. Zaczęło się od serii 1-10 i musiały gonić wynik. Bardzo dobry mecz rozegrała Pani Kapitan Magda Wojdalska, która rzuciła 22 pkt i prawie nie myliła się z linii rzutów wolnych 12/14. Cztery trójki dołożyła Marta Urbaniak. Double-double – jak zwykle – padło łupem Magdy Ratajczak 12 pkt i 10 zb. Na 18 sekund do końca Liderki prowadziły 61:60 po 2 celnych osobistych Marty Urbaniak. Rywalkom udało się zdobyć punkty po akcji Kornelii Bukowczan  na 4,9 sek do końca i wtedy stał się cud – trzy szybkie podania przed całe boisko i Magda Ratajczak niepilnowana spod kosza zdobywa zwycięskie punkty równo z syreną. Festiwal radości, taniec zwycięstwa i euforia na trybunach – za to kochamy koszykówkę. Liderki grały w składzie: Szuba 2, Maj 2, Wojdalska 22, Mierzejewska, Ratajczak 12, Bartczak 3, Rogulska 6, Urbaniak 14, Kupczyk, Littwin, Siwińska 2. Swarzędzanki doprowadziły do remisu po jeden w serii do dwóch wygranych i w środę o 18:00 w Bochni rozegrają decydujący mecz. Zwycięzca awansuje do ćwierćfinałów walki o Ekstraklasę, a przegrany zakończy sezon.

foto: Bartek Drabowicz