Podsumowanie rundy jesiennej – Unia Swarzędz

Koniec roku oprócz niskich temperatur przyniósł nam też rozbrat z piłką nożną, przynajmniej tą w wydaniu lokalnym. W tym roku nie będziemy już emocjonować się spotkaniami swarzędzkich drużyn piłkarskich. Zmuszeni jesteśmy poczekać do wiosny, żeby wrócić na trybuny i wspierać Unię, Piasta, Lidera, Antares i Meblorza.
Dla tych, którym już teraz brakuje lokalnej piłki, zdecydowałem się przygotować podsumowanie rundy jesiennej. Wszystko o tym co działo się przez ostatnich kilka miesięcy. A działo się naprawdę sporo. Zapraszam do lektury.

UNIA SWARZĘDZ

Reorganizacja, która będzie miała miejsce w wielkopolskim futbolu po sezonie 2017/2018 na pewno miała wpływ na cele, które stawiali sobie włodarze klubów. Ci, którzy myślą jedynie o utrzymaniu nie mogą liczyć na to, że kilka dobrych występów załatwi sprawę. Po tym sezonie, żeby zostać w IV lidze trzeba zająć miejsce nie niższe niż siódme, dlatego ważne jest żeby przez cały sezon prezentować równą, dobrą formę.  Na pewno taki jest cel minimum swarzędzkiej Unii. W zeszłym sezonie Unici po rewelacyjnej rundzie wiosennej zakończyli rozgrywki na 3 miejscu. Czy w tym sezonie będzie podobnie? A może powalczą o coś więcej? Patrząc na jesienne wyniki apetyty można mieć duże.

Unia sezon rozpoczęła najwcześniej ze wszystkich swarzędzkich zespołów. Pierwszy mecz zagrali już 5 sierpnia. Co ciekawe, podopieczni Jakuba Ostrowskiego cały sierpień spędzili w delegacjach, przed własną publicznością zaprezentowali się dopiero w 6 kolejce. Na inaugurację Unici wybrali się do Pniew by zagrać z tamtejszymi Orłami. Gospodarze wygrali 3-0, co mogło delikatnie zaniepokoić fanów. Tydzień później zdecydowane zwycięstwo z Pogonią Łobżenica wskazywało, że pierwszą kolejkę trzeba uznać za wypadek przy pracy. W tamtym meczu po dwie bramki zaaplikowali Tomasz Węcławek i Dominik Nowacki. Trzecia kolejka to podróż do Gniezna i kolejna porażka 0-3. Wtedy mogło się wydawać, że to nie wróży najlepiej, patrząc jednak na wyniki które osiągał przez całą rundę Mieszko, ten wynik nie był taki zły. Kolejne 3 mecze to seria zwycięstw Unii, która pozwoliła swarzędzanom podnieść się z 12 miejsca aż na 4! Kolejno pokonywali Tarnovie Tarnowo Podgórne, Nielbe Wągrowiec oraz Spartę Oborniki. Ostatnie z tych spotkań było zarazem pierwszym przed własną publicznością. Koniec serii był bardzo bolesny. W 7 kolejce podopieczni trenera Ostrowskiego przegrali w Trzciance aż 0-5, co jest najwyższą porażką w tym sezonie. Lubuszanin to zeszłoroczny triumfator rozgrywek, który w barażach przegrał walkę o III ligę z Centrą Ostrów Wielkopolski.
W drugiej części września Unię spotkał mały dołek formy. Mimo, że najpierw wygrali z Kotwicą Kórnik 2-1, to kolejne 3 mecze nie były najlepsze. 20 września swarzędzanie drugi raz spotkali się z Mieszkiem Gniezno, tym razem w ramach Pucharu Polski. Mimo, że objęli prowadzenie po bramce Marcina Nowickiego, to z końcowego triumfu cieszyli się goście, a Unia odpadła z rozgrywek.
3 dni później Unici musieli przełknąć kolejną gorycz porażki. Tym razem przegrali w Szydłowie z lokalną Iskrą. Końcówka września przyniosła remis- 1-1 w Dopiewie. To był pierwszy podział punktów w sezonie… i zapowiedź świetnej serii. Od 11 kolejki Unia wygrywała z każdym wszędzie. Po kolei wyższość zawodników ze Swarzędza musieli uznać: Grom Plewiska ( 4-0), GLKS Wysoka ( 5-0), Wełna Skoki ( 4-0), Warta Międzychód ( 2-0), Huragan Pobiedziska ( 2-0) i Orły Pniewy ( 4-0). W czasie tych 6 kolejek Unia zdobyła 18 punktów, strzeliła 21 bramek i nie straciła żadnej! Do końca rundy jesiennej pozostał tylko jeden mecz- z Pogonią Łobżenica. Wydawać się mogło, że będzie łatwo i przyjemnie. Przecież Pogoń zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, a w pierwszym meczu Unia łatwo wygrała 4-1. Piłka nożna jest jednak nieobliczalna. Unici przegrywali i wydawało się, że zakończą rok 2017 porażką, jednak w doliczonym czasie gry do bramki rywali trafił Jakub Dohnal. Kto zajrzał przed meczem do statystyk ten zauważył, że jak swarzędzanie bramkę strzelą, to nie przegrywają. Tak było też i tym razem. Chwilę później sędzia podyktował rzut karny za zagranie piłki ręką, a Filip Soboń wyrównał. Tym samym po 6 zwycięstwach Unia na koniec rundy zaliczyła remis.

Unia zakończyła rundę jesienną na 2 miejscu zbierając 35 punktów. Poza konkurencją wydaje się być Mieszko Gniezno, który wygrał wszystkie mecze i ma 16 (!) punktów przewagi. Tyle samo oczek co Unici uzbierała Warta Międzychód, jednak dzięki bezpośredniemu zwycięstwu to podopieczni trenera Ostrowskiego są wiceliderami.
Swarzędzanie jako jeden z trzech zespołów nie przegrali spotkania u siebie. Oprócz Unii i Mieszka takim osiągnięciem może pochwalić się Sparta Oborniki.

W 17 meczach Unia strzeliła 35 bramek, tracąc 19. O ile statystyka bramkowa u siebie jest bardzo dobra ( 20-3), o tyle na wyjazdach bilans wychodzi ujemny ( 15-16).
Do bramek rywali trafiało 11 Unitów. Najwięcej razy na listę strzelców wpisywał się Krzysztof Stępiński, drugim najskuteczniejszym snajperem jest Tomasz Węcławek.

LISTA STRZELCÓW:
11- Krzysztof Stępiński
7- Tomasz Węcławek
4- Marcin Nowicki
3- Filip Soboń, Mateusz Świergiel
2- Dominik Nowacki
1- Przemysław Halasz, Kamil Boruń, Patryk Pawłowski, Patryk Piasek, Jakub Dohnal

Unia pokazała w rundzie jesiennej, że druga część poprzedniego sezonu to nie przypadek. Zdarzyło się kilka wpadek, jednak ogólne wrażenie jest więcej niż pozytywne. Strata do lidera wydaje się nie do odrobienia, dlatego na wiosnę celem powinno być utrzymanie bezpiecznej odległości od strefy spadkowej. Wszak będąca na 8 miejscu Iskra Szydłowo traci do Unii tylko 10 punktów.

/jb/

źródło tabeli: 90minut.pl