Unia wygrywa z Huraganem i zostaje wiceliderem

Ekipa Jakuba Ostrowskiego wciąż zachwyca, zwyciężając piąty raz z rzędu bez straty bramki. Na początku listopada pokonała Huragan Pobiedziska 2:0.

Spotkanie rozpoczęło się od groźnego ataku Davida Paku-Tsheli. Napastnik urodzony w Demokratycznej Republice Konga doprowadził do akcji sam na sam, z której obronną ręką wyszedł Andrzej Budnik.

Naprzeciwko samego bramkarza w 14. minucie wybiegł także Krzysztof Stępiński, ale w tym wypadku golkiper Huraganu również okazał się górą. Warto zaznaczyć, że w bramce gości grał Dominik Nowicki, zawodnik przebywający w Pobiedziskach na wypożyczeniu.

Co nie udało się w 14.minucie ziściło się kilkadziesiąt sekund później. Po niezwykle udanym dośrodkowaniu Piotra Babuszkiewicza z boku boiska do piłki dopadł „Stępina” i pokonał bramkarza MGKS-u. Później swarzędzanie stworzyli sobie jeszcze dwie niebezpieczne sytuacje. Niemniej żadna z nich nie zakończyła się trafieniem.

Po przerwie obie drużyny konstruowały akcje, z których mogły paść bramki. Drugi gol kibice zgromadzeni przy ul. Św. Marcina 1 mogli jednak zobaczyć dopiero w końcówce. W doliczonym czasie gry w pole karne Huraganu wszedł Stępiński i wysunął futbolówkę Tomaszowi Węcławkowi, a ten z bliska ustalił rezultat meczu na 2:0.

Zwycięstwo nad zespołem z Pobiedzisk spowodowało, że Unici awansowali w ligowej tabeli na drugie miejsce. Do końca roku podopieczni Jakuba Ostrowskiego rozegrają jeszcze u siebie dwa spotkania w kolejne soboty: 11 listopada o 13:00 z Orłami Pniewy i 18 listopada o tej samej godzinie z Pogonią Łobżenica.

Unia Swarzędz – Huragan Pobiedziska 2:0 (1:0)

Bramki: Krzysztof Stępiński (16’), Tomasz Węcławek (90’).

Skład Unii: 1. Andrzej Budnik – 2. Daniel Brylewski, 3. Jakub Dohnal, 4. Jakub Marzyński, 14. Patryk Pawłowski – 11. Dominik Nowacki (65’ 20. Patryk Piasek), 5. Marcin Nowicki (75’ 17. Mikołaj Nowak), 8. Filip Soboń, 7. Tomasz Węcławek, 22. Piotr Babuszkiewicz (85’ 21. Kacper Sztuba) – 9. Krzysztof Stępiński (90’ 18. Marek Olejnik).

Jan Piechota

Fot. Szymon Kawecki